Clipping: marki płacą za wyświetlenia, nie za posty
Clipping to model, w którym twórca dostaje stawkę za każdy tysiąc obejrzeń swojego klipa, a marka płaci wyłącznie za realnie zobaczony materiał. Tłumaczymy ten model od zera i pokazujemy infrastrukturę, która obsługuje takie kampanie w Polsce.
Kampanie clippingowe odpalasz na insy, platformie dla twórców i społeczności.
Poniżej 5 procent dostępnego salda system wstrzymuje akceptacje, poniżej 2 procent zamyka przyjmowanie nowych zgłoszeń.
TikTok2,40 zł
Instagram Reels2,10 zł
YouTube Shorts1,80 zł
- @edytor.nocny128 400zaakceptowany
- @krotkieformy41 900w weryfikacji
- @viral.lab9 120poniżej progu
Przykładowa konfiguracja. Układ pól odwzorowuje model kampanii w insy.
Co to clipping?
Marka płaci twórcom za wyświetlenia krótkich materiałów wideo związanych z tą marką, publikowanych na kontach twórców, głównie na TikToku, Instagram Reels i YouTube Shorts.
Płacisz z dołu, za wynik
Twórca publikuje klip na własną odpowiedzialność. Klip z 500 wyświetleniami nie kosztuje marki prawie nic, klip z milionem rozlicza się według tej samej stawki co każdy inny.
Rozproszenie zamiast jednego nazwiska
Kampania angażuje dziesiątki albo setki małych kont zamiast jednego twórcy z dużym zasięgiem. Algorytmy short-formu nie premiują wielkości konta, tylko materiał.
Korzenie w scenie streamerskiej
Fani od zawsze wycinali najlepsze momenty streamów i wrzucali je na TikToka. Ktoś zaczął im za to płacić w przeliczeniu na wyświetlenia i tak z hobby zrobił się rynek.
Jak wygląda klip w każdym z formatów
Pod jednym słowem „clipping” kryją się materiały, które nie mają ze sobą wiele wspólnego. Różnią się nakładem pracy twórcy, stawką i tym, co marka musi przygotować przed startem.
Cięcie materiałów marki
Podcast, stream albo wywiad pocięty na najmocniejsze momenty. Napisy, dynamiczny montaż i watermark marki w rogu.
Kampania banerowa
Twórca publikuje własny content ze swojej niszy, marka kupuje tylko widoczny przez cały klip baner albo logo.
UGC do kamery
Twórca mówi do kamery i pokazuje realne użycie produktu na ekranie. Scenariusz, nagranie i montaż po jego stronie.
Pozostałe modele różnią się nie wyglądem kadru, tylko umową. Kampanie muzyczne przyjmują dowolny edit, ale obowiązkowo z oficjalnym dźwiękiem promowanego utworu. Reposting to publikacja gotowych klipów marki bez montażu. Slideshow to karuzela zdjęć składana z szablonów, popularna tam, gdzie liczy się obecność w feedzie, a nie warsztat montażowy.
Sześć kroków od kampanii do wypłaty
Niezależnie od platformy, mechanizm działania pozostaje ten sam. To, co ulega zmianie, to jedynie stawki i wymogi, a nie sam proces.
- 01
Marka tworzy kampanię
Ustala pulę, stawkę za 1000 wyświetleń, dozwolone platformy, wymagania i limity wypłat. Dołącza materiały do cięcia, logotypy albo brief kreatywny.
- 02
Clipperzy dołączają
Czytają wymagania, pobierają materiały z content banku i zaczynają publikować klipy na swoich kontach.
- 03
Clipper zgłasza klip
Wkleja link do opublikowanego posta. Bez zgłoszenia klip nie istnieje dla systemu i nic nie zarobi, choćby zrobił milion wyświetleń.
- 04
Weryfikacja zgłoszenia
Sprawdzane jest, czy klip spełnia wymagania briefu i czy wyświetlenia wyglądają na prawdziwe. Zgłoszenie zostaje zaakceptowane albo odrzucone.
- 05
Wyświetlenia w oknie śledzenia
Przez 14 do 30 dni od publikacji system odczytuje licznik widoków bezpośrednio z platformy społecznościowej.
- 06
Wypłata
Zaakceptowane wyświetlenia dzielone przez 1000, razy stawka, z uwzględnieniem progu i capu na klip. Pula kampanii topnieje o wypłaconą kwotę.
Marka widzi wynik na bieżąco
Wyświetlenia, wypłaty i liczba pracujących clipperów liczą się w panelu kampanii, z podziałem na platformy i zakresy czasu. Nie ma etapu zbierania zrzutów ekranu od twórców.
Przykładowe dane. Układ kart odwzorowuje panel analityki kampanii w insy.
Rynek w liczbach
Dane z rynków anglojęzycznych, gdzie model działa od kilku lat. Polski rynek dopiero ustala swoje widełki.
Środek ciężkości w okolicy 1 do 1,50 dolara.
Oryginalny content, język angielski, wąskie nisze.
Największe premiery gamingowe i rozrywkowe operują pulami od 100 tysięcy dolarów w górę.
Po jego zamknięciu licznik wypłat się zatrzymuje.
Infrastruktura, która to obsługuje
Klienci i twórcy uciekają od chaosu w Excelu. Wymagają mierzenia wyników w czasie rzeczywistym, ścisłej kontroli budżetu i transparentności przy każdej wypłacie. Zbudowaliśmy tę warstwę od zera i śmiga w 100%. Nie musisz wymyślać koła na nowo.
Osobna stawka na każdą platformę
TikTok, Instagram i YouTube mają w kampanii własny CPM, własny próg kwalifikacji i własny cap na pojedynczy klip.
Weryfikacja własności konta
Zanim konto społecznościowe zacznie zgłaszać klipy, twórca potwierdza, że należy do niego, kodem weryfikacyjnym.
Wyświetlenia liczone automatycznie
Statystyki klipów odczytujemy wprost z TikToka, Instagrama i YouTube, wielokrotnie w czasie życia klipa. Twórca nie przesyła zrzutów ekranu.
Rozliczenie przyrostowe
Wypłata liczy się z różnicy między dwoma pomiarami, nie z jednego odczytu na koniec. Klip, który rośnie tydzień po publikacji, rozlicza się etapami.
Zamrożony pomiar przy wypłacie
Każda wypłata zapisuje, który konkretnie pomiar i jaka kwota zostały rozliczone. Historia zostaje do wglądu po obu stronach.
Automatyczna ochrona puli
Gdy dostępne saldo spada poniżej 5 procent, kampania wstrzymuje akceptacje. Poniżej 2 procent zamyka przyjmowanie nowych zgłoszeń, żeby nie zejść pod kreskę.
Sygnały jakości ruchu
Każdy pomiar zapisuje wyświetlenia, polubienia, komentarze i ocenę podejrzanego ruchu. Klip usunięty z platformy jest wykrywany osobno.
Płatności i wypłaty w jednym miejscu
Zasilenie puli, wypłaty do twórców i opłaty kampanii obsługuje ta sama infrastruktura płatnicza, w złotówkach.
Kto z tego korzysta
Marki, wydawcy, wytwórnie
Masz materiał wideo albo premierę i chcesz kupić zasięg taniej niż w Ads Managerze. Płacisz za obejrzenia, nie za publikacje, więc ryzyko budżetowe jest ograniczone do wysokości puli.
Jak zaprojektować kampanięFirmy pracujące z UGC
Prowadzisz sieć twórców albo produkujesz content w modelu UGC i potrzebujesz rozliczyć ich za wyniki. Kampania daje stawkę, progi, capy i mierzalne zgłoszenia zamiast arkusza kalkulacyjnego.
Zobacz, jak liczymy wyświetleniaInwestorzy i partnerzy
Model jest dojrzały na rynkach anglojęzycznych i dopiero się formuje w Polsce. Warstwa techniczna, która go obsługuje, jest już zbudowana i działa na produkcji.
Warstwa technicznaCzęste pytania
Krótkie odpowiedzi na to, co ludzie sprawdzają najpierw. Pełny zestaw jest na osobnej stronie.
Co to jest clipping?
Clipping to model współpracy, w którym marka płaci twórcom za wyświetlenia krótkich materiałów wideo związanych z tą marką, publikowanych na kontach twórców. Rozliczenie idzie według stawki za każdy tysiąc obejrzeń, a nie za sam fakt publikacji.
Ile się zarabia na clippingu?
Stawki na rynku światowym idą od kilku centów do kilkunastu dolarów za tysiąc wyświetleń. Kampanie banerowe i reposting płacą zwykle 0,05 do 0,50 dolara, klasyczny clipping 0,50 do 3 dolarów ze środkiem ciężkości koło 1 do 1,50, a UGC i kampanie specjalistyczne od 3 do 10 dolarów i więcej.
Ile trzeba mieć obserwujących, żeby zacząć clipping?
Zwykle nie ma progu obserwujących. Kampanie płacą za wyświetlenia, a nie za wielkość konta, więc klip z konta o dwustu obserwujących rozlicza się dokładnie tak samo jak z konta o dwustu tysiącach.
Ile kosztuje kampania clippingowa?
Tyle, ile wynosi pula, którą marka ustawi. Budżety zaczynają się od kilkuset dolarów u małych twórców testujących model, standardem jest kilka do kilkunastu tysięcy, a największe kampanie gamingowe i rozrywkowe operują pulami od 100 tysięcy dolarów w górę.
Baza wiedzy
Siedem rozdziałów, które tłumaczą clipping od pierwszego pojęcia do gotowej kampanii. Do tego słownik wszystkich skrótów z briefów.
Kampanie clippingowe prowadzisz na insy
Konfigurujesz pulę i stawki, twórcy dołączają i zgłaszają klipy, system liczy wyświetlenia i rozlicza wypłaty. Ta strona tłumaczy model, insy go uruchamia.